
Caravaggio Niedowiarstwo św. Tomasza
Niedziela przewodnia, czyli pierwsza niedziela po Wielkanocy dzisiaj ustanowiona jest Niedzielą Miłosierdzia. Jej tematem przewodnim jest zatem miłosierdzie. A jednak czytanie ewangelii z tego dnia koncentruje się na innym wątku: wierze w świadectwo.
W dniu zmartwychwstania apostołowie spotykają żyjącego Jezusa. Tomasza nie ma z nimi. Świadectwo pozostałej Dziesiątki jest dla niego niewystarczające. Ich świadectwo: „Widzieliśmy Pana!” /J 20,25/, nie jest wystarczające, by przezwyciężyć traumę Wielkiego Piątku.
Sprawa jest prosta: Tomasz jest niedowiarkiem – figurą wszystkich niedowiarków w Kościele. Księża mówią: „Chrystus zmartwychwstał!” a taki niedowiarek nie odpowiada: „Prawdziwie zmartwychwstał!”. A przecież ukoronowaniem czytania są słowa:
„Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli!” /J 20,29/.
I w zasadzie lekcja jest skończona!
Tyle, że ona nie jest taka prosta. Najpierw świadkami zmartwychwstania są żołnierze, ale nie prowadzi ich to do wiary. Zmartwychwstałego widzą kobiety, ale Apostołowie im nie wierzą (sic!). Tomasz w swej niewierze wobec świadectwa nie jest wyjątkowy. Może jest po prostu ludzki. Na dodatek, Jezus, co prawda, formułuje zasadę wiary bez przeżyć zmysłowych, ale z własnej woli objawia się fizycznie nie tylko kobietom i apostołom, ale ponad pięciuset uczniom. Przecież świadectwo o zmartwychwstaniu nie brzmi: „Wierzymy!”, ale „Widzieliśmy!”. Jan pisze o tym „co ujrzeliśmy własnymi oczami,
na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce – bo życie objawiło się” /1J 1,1-2/.

Peter Paul Rubens Męczeństwo św. Tomasza
A na koniec, jaki to niedowiarek, który oddaje swoje życie poprzez dawanie świadectwa i ostatecznie śmierć męczeńską?! My opieramy się na nauce Kościoła, kiedy powtarzamy: „Wierzę”, ale ostatecznie opieramy się na tych, którzy powiedzieli: „Widzieliśmy!”.
Może jednak czasami potrzeba uczciwości wobec Boga w słowach: „Nie uwierzę, jeśli…” by w końcu odpowiedzieć: „Pan mój i Bóg mój!”. A może potrzeba łaski Pięćdziesiątnicy, by w „mocy z wysoka” uwierzyć na słowo.